Dziś zamieszczam kolejne dwie prace wykonane w maju. Tak, nic mi się nie pomyliło i nie dodałam w tym poście dwa razy tego samego rysunku :) Kiedy zobaczyłam na Deviantarcie zdjęcie kota ukrytego w mroku, pomyślałam, że może warto byłołoby się zmierzyć z rysowaniem zwierzęcia. Małymi kroczkami, bo wciąż nie jestem gotowa na narysowanie "pełnowymiarowego" futra [choć kiedyś już raz próbowałam] :) Efekt spodobał się mojej koleżance, która zleciła mi narysowanie takiego samego kotka dla jej mamy na Dzień Matki. Tak powstał drugi portret zwierzęcia, ale z zielonymi oczami :) Mam nadzieję, że i Wam podobają się te kotki :) Pozdrawiam!

2013-07-06 11:56:38